Ile zarobi się na hodowli trzody chlewnej?

Co się opłaca uprawiać i hodować
Co się opłaca uprawiać i hodować?
12 marca 2020
Jakie mięso jest zdrowe
Jakie mięso jest zdrowe?
2 kwietnia 2020

Ile zarobi się na hodowli trzody chlewnej?

Ile zarobi się na hodowli trzody chlewnej

Trzoda chlewna jest jednym z popularnych sektorów chowu w Polsce. Coraz częściej można jednak usłyszeć, że hodowla świń nie jest już tak opłacalna jak przed laty. Rzeczywiście, hodowcy muszą liczyć się z niższymi zyskami. Ile zatem można zarobić na takiej działalności?

Wysoka sprzedaż wieprzowiny

Wieprzowina jest mięsem bardzo lubianym przez Polaków. Po okresie PRL-u, gdy schabowy był luksusem, teraz można jeść go na obiad każdego dnia. Mięso wieprzowe posiada ważną pozycję w kuchni polskiej, a przy tym obecnie cechuje się przystępnymi cenami, a także jest łatwo dostępne.

Wobec tego wieprzowiny sprzedaje się dzisiaj sporo. Taka sytuacja wynika również z kondycji rynku trzody chlewnej, który na przestrzeni ostatnich lat przeszedł znaczne zmiany. Czy jednak można na niej zarobić?

Ile kosztuje hodowla trzody chlewnej?

Koszty związane z hodowlą trzody chlewnej są zależne od szeregu różnych czynników. Wśród nich znajdują się między innymi zakupienie czy wynajęcie odpowiedniego budynku gospodarskiego, jego wyposażenie, zakupienie zwierząt, pasz, obsługę weterynaryjną, a to jedynie parę czynników, z którymi musi liczyć się hodowca.

Trudno zatem jednoznacznie wskazać, jak dużo kosztuje wyhodowanie jednego tucznika. Można jednak opierać się na danych statystycznych.

Według szacunków Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Poznaniu koszty produkcji trzody chlewnej jeszcze kilka lat temu wynosiły:

  • 396 złotych na tucznika w cyklu zamkniętym
  • 402 złote na tucznika w cyklu otwartym
  • 122 złote przy produkcji prosiąt

Aktualnie, ze względu na wzrosty cen, koszty te poszły w górę o kilkadziesiąt, a niekiedy nawet o ponad 100 złotych.

Zysk z jednego tucznika jest przy tym bezpośrednio powiązany z ceną w skupie żywca. Ta również kształtowana jest przez liczne czynniki, w tym między innymi przez popyt i podaż na rynku krajowym oraz na rynkach międzynarodowych.

Średnia cena żywca za kilogram to 5,50 złotych, dlatego też za każdą sprzedaną sztukę może on uzyskać zysk na poziomie około 60-75 złotych. Warto jednocześnie pamiętać o tym, że ceny w skupach nieustannie się zmieniają, dlatego też wybór właściwej pory sprzedaży także ma tutaj duże znaczenie. W ciągu tygodnia cena może spaść lub pójść w górę, co może spowodować zmianę zysków na poziomie paru złotych za sztukę.

Mniejsza opłacalność produkcji świń w Polsce

Opłacalność produkcji to pojęcie często stosowane w branży hodowlanej. Dzisiaj, gdy spożycie mięs, w tym także wieprzowiny, jest na wysokim poziomie, coraz częściej budowane są nowoczesne, wielkopowierzchniowe zakłady zajmujące się hodowlą zwierząt przeznaczanych na ubój.

Polska wytwarza duże ilości wieprzowiny, jednak branża w ostatnim czasie narażona była na niemałe problemy. Warto wskazać między innymi pojawienie się wirusa afrykańskiego pomoru świń, który nierzadko powoduje konieczność likwidacji całych hodowli oraz uniemożliwia eksport. Ponadto do kraju coraz częściej napływają tańsze warchlaki do tuczu.

Nie bez znaczenia jest także postawa konsumentów. Klienci w sklepach kierują się przede wszystkim niską ceną i wybierają taką wieprzowinę oraz powstające z niej produkty, które po prostu kosztują najmniej. Na drugi plan schodzi zatem jakość mięsa.

Dodatkowo, należy zaznaczyć, że w ciągu ostatniego ćwierćwiecza w Polsce zanotowano duży spadek ilości pogłowia. Ma to również powiązanie z gorszymi wynikami polskich hodowców na rynku międzynarodowym.

Te czynniki powodują, że hodowla tuczników jest dzisiaj mniej opłacalna niż jeszcze kilka lat temu. Nie oznacza to jednak, że musi ona powodować straty. Jak można zarobić na chowie świń?

Większa skala – większe zyski

Mniejsza opłacalność w produkcji mięsa dotyczy przede wszystkim mniejszych gospodarstw zajmujących się chowem zwierząt hodowlanych. Mniejsi hodowcy mogą wobec tego zyskać mniej niż ci, którzy inwestują w duże chlewnie.

Szacuje się, że około 40 proc. polskich hodowców trzody chlewnej posiada od 1 do 9 świń. Około 10 proc. gospodarstw ma 100 i więcej sztuk świń. Taka struktura nie sprzyja konkurencyjności polskiego rynku hodowli trzody chlewnej. W związku z tym gospodarstwa posiadające mniejsze pogłowie mogą osiągnąć zyski na znacznie niższym poziomie niż te, które charakteryzują większe fermy.

Większe gospodarstwa mogą pozwolić sobie również na stosowanie innego, bardziej intensywnego chowu. Poprzez zastosowanie odpowiednich pasz trzoda chlewna może przybierać nawet około 1-2 kilogramów dziennie, dlatego po około 3 miesiącach warchlak może zmienić się w tucznika posiadającego około 100-110 kilogramów.

Zyski w branży chowu trzody chlewnej są zatem zależne od szeregu różnych czynników. Polska jest jednym z dużych producentów w Europie, niemniej jednak nadal brakuje nam do konkurencji, w tym między innymi do Niemiec czy do Hiszpanii.

Najwięcej na produkcji świń mogą zarobić duże zakłady, które prowadzą intensywną produkcję trzody na bazie specjalistycznych pasz. To właśnie tam można uzyskać najszybsze przyrosty masy zwierząt, dlatego też mogą być one w krótkim czasie przeznaczone na ubój. W mniejszych hodowlach czas ten jest wydłużony, co powoduje, że ich zyski nie są aż tak duże.